- Vancouver 2010
- Turyn 2006
- Salt Lake City 2002
- Nagano 1998
- Lillehammer 1994
- Albertville 1992
- Calgary 1988
- Sarajewo 1984
- Lake Placid 1980
- Innsbruck 1976
- Sapporo 1972
- Grenoble 1968
- Innsbruck 1964
- Squaw Valley 1960
- Cortina d' Ampezzo 1956
- Oslo 1952
- St. Moritz 1948
- Garmisch Partenkirchen 1936
- Lake Placid 1932
- St. Moritz 1928
- Chamonix 1924
Lista sponsorów
Opis
- Reprezentacje wystawiło 37 narodowych komitetów olimpijskich
- Rozegrano 37 konkurencji w 6 dyscyplinach
- W igrzyskach udział wzięło 1158 sportowców, 947 mężczyzn i 211 kobiet
- Igrzyska otworzył prezydent Francji Charles de Gaulle
- Znicz zapalił łyżwiarz figurowy Alain Calmat
- Przyrzeczenie złożył alpejczyk Leo Lacroix
To były igrzyska niespodzianek. W biegu narciarskim na 30 km nie wygrał żaden ze Skandynawów, tylko Włoch Franco Nones. W konkursach skoków - Rosjanin Władimir Biełousow i Czech Jirzi Raszka. W kombinacji norweskiej na podium zabrakło choćby jednego Norwega. Ale najbardziej dramatyczne wydarzenie tych igrzysk dotyczyło slalomu mężczyzn. W rozgrywanym w gęstej mgle slalomie najszybszy był Austriak Karl Schranz. Wątpliwą decyzją jury Schranza zdyskwalifikowano za ominięcie bramki i złoty medal przypadł Jean-Claude'owi Killy. W ten sposób Francuz mógł powtórzyć wyczyn Toni Sailera, wygrał we wszystkich konkurencjach alpejskich.

Killy zdobył trzy złote medale. Dwa przypadły szwedzkiej biegaczce Toini Gustafsson, która wygrała z mocną koalicją biegaczek z ZSRR. Zwyciężyła na 10 i 5 km, a srebro zdobyła w biegu sztafetowym. W pamięci kibiców igrzysk najbardziej zapadła jednak amerykańska łyżwiarka Peggy Fleming, prawdziwe uosobienie wdzięku i urody.
W Polsce przebieg igrzysk oceniono jako "pechowy". Nasi sportowcy aż czterokrotnie plasowali się na czwartym miejscu (biathlonista Stanisław Szczepaniak i sztafeta biatlonowa oraz saneczkarze Helena Macher i Zbigniew Gawior), dwa razy na piątym i dwa razy na szóstym. Ale medalu nie zdobyli. Trzeba było poczekać jeszcze 4 lata.
Natomiast zupełnie nieoficjalnie, Polacy uznani zostali za najładniej ubraną ekipę igrzysk. Haftowane kożuszki z Podhala zrobiły w Grenoble furorę.

English version

