Opis

  • Reprezentacje wystało 67 narodowych komitetów olimpijskich
  • Rozegrano 61 konkurencji w 6 dyscyplinach
  • W igrzyskach udział wzięło 1739 sportowców, 1217 mężczyzn i 522 kobiety
  • Igrzyska otworzył król Norwegii Harald V
  • Znicz zapalił książę Haakon
  • Przyrzeczenie złożył biegacz Vegard Ulvang
  • Decyzja MKOl. o przesunięciu terminu igrzysk zimowych tak, by nie zbiegały się one z letnimi sprawiła, że już dwa lata po Albertveille znicz zapłonął w norweskim Lillehammer. Norwegowie postanowili ustrzec się błędów Francuzów, urządzili imprezę "ekologiczną" i przyjazną dla uczestników.

    Tym razem główna uwaga olimpijskiej publiczności skoncentrowana była na torze łyżwiarskim, na którym sukcesy święcił faworyt Norwegów Johann Olav Koss. Biegacz, który zwycięstwa na 1500, 5000 i 10000 m ozdobił trzema wspaniałymi rekordami świata. Z grona panczenistek wyjątkowo mocno fetowano Bonnie Blair. Amerykanka w Lillehammer powiększyła medalowy dorobek olimpijski do 5 złotych i 1 brązowego. Tym razem wygrała na 500 i 1000 m. Ogromna sympatia widowni towarzyszyła rodakowi Blair, Danowi Jensenowi. Łyżwiarz, który przeszło 20 razy wygrywał na imprezach rangi MŚ, nigdy wcześniej nie zdobył złotego medalu. Tuż przed startem w Calgary, gdzie był faworytem, załamała go wiadomość o śmierci siostry. Start w Lillehammer na 1000 m był dla niego ostatnią szansą na złoto. I Jensen ten medal zdobył.

    Na narciarskich stokach Szwajcarka Vreni Schneider kolekcjonowała medale we wszystkich kolorach, złoty za slalom, srebrny za kombinacje i brązowy za giganta. 

    Na trasach biegowych trwała rywalizacja dwu wielkich biegaczek. Ljubow Jegorowa (Rosja) wygrała w biegach na 5 km, 10 km i w sztafecie, dodając do tego srebro za 15 km. W sumie imponujący bilans wszystkich olimpijskich startów tej zawodniczki wyniósł 6 medali złotych i 3 srebrne. W Lillehammer Jegorowa miała rywalkę w osobie Włoszki Manueli di Centa, która zdobyła krążki na pięciu dystansach, triumfowała na 15 i 30 km.

    Do sportowych znakomitości tych igrzysk niewątpliwie należy zaliczyć kanadyjską biatlonistkę Myriam Bedard, która była najszybsza na dystansach 7,5 i 15 km oraz parę rosyjskich łyżwiarzy Jekatierinę Gordiejewą i Sergieja Grinkowa, którzy powtórzyli olimpijski triumf z roku 1988.

    "Tradycja" nieudanych występów polskich sportowców na ZIO niestety, i tym razem, została podtrzymana. Tylko panczenista Jaromir Radke był na piątym miejscu na 10 km.