Lista sponsorów
Racocki Jantar w Vancouver
2010-03-05
Środa 17 lutego 2010 roku to dzień, na który 32-osobowa grupa kibiców ze Szkolnego Klubu Sportowego "Jantar" z Racotu bardzo długo czekała. W grupie byli przede wszystkim uczniowie Gimnazjum w Racocie, troje wychowanków z Domów Dziecka ze Wschowy, Bodzewa i Gościeszyna oraz młodzież i działacze olimpijscy z całej Polski. To już dziewiąty wyjazd ekipy spod znaku "Jantara" na igrzyska (pierwszy odbył się w 1992 roku).

O godz. 3.30 przyodziani w biało-czerwone stroje, spotkaliśmy się w gimnazjum, aby pożegnać się z najbliższymi, udzielić wywiadów radiu i telewizji oraz wysłuchać "słowa bożego", które wygłosił organizator wyjazdu - Wojciech Ziemniak.
Potem autokarem ruszyliśmy w drogę. Wszyscy zwarci i gotowi, aby jak najlepiej kibicować naszym sportowcom. Z uśmiechami na ustach zajechaliśmy na lotnisko do Warszawy. Jeszcze tylko sprawdzenie, czy bagaże są podpisane i możemy ruszać na odprawę.
O planowanej godzinie 13.35 samolot KLM nie wzbił się jednak w powietrze. Najbardziej prawdopodobną przyczyną opóźnienia była awaria prądu na lotnisku, która skutkowała brakiem łączności z wieżą kontroli lotów. Okazało się, że nie zdążymy na samolot z Amsterdamu do Vancouver. Po odebraniu bagaży udaliśmy się więc do hotelu Marriott w pobliżu lotniska.
Następnego dnia rano, podzieleni na trzy grupy wyruszyliśmy w podróż - dwie grupy przez Londyn i jedna przez Frankfurt. Wszyscy razem spotkaliśmy się, już na ziemi kanadyjskiej, 18 lutego wieczorem. Z lotniska odebrali nas Polacy na stałe mieszkający w Kanadzie. Już wtedy poczuliśmy się jak w domu, oni zresztą też. Tego samego dnia część grupy była na meczu hokeja na lodzie Kanada - Szwajcaria, a kilka osób udało się do hali łyżwiarstwa figurowego, aby podziwiać występy solistów w programie dowolnym.

Z ogromną chęcią uczestniczyliśmy w zawodach sportowych, nawet wtedy, kiedy trzeba było wstać o 5 rano, bowiem konkursy skoków narciarskich, biathlonu oraz biegów narciarskich odbywały się w Whistler, 120 km od Vancouver. Świetnie bawiliśmy się podczas kibicowania w towarzystwie Polonii oraz kibiców z całego świata, a także oficjeli- konsula generalnego Krzysztofa Czapli, Sekretarza Generalnego PKOl Adama Krzesińskiego, księdza biskupa - Mariana Florczyka, szefa Polskiej Misji Olimpijskiej - Kazimierza Kowalczyka oraz wiceministra Sportu i Turystyki - Tomasza Półgrabskiego, ambasadora RP w Kanadzie - Zenona Kosiniaka-Kamysza.
Flagi "Racot” nie zabrakło na żadnych zawodach kiedy startowali Polacy. Trzymaliśmy kciuki w najważniejszych momentach walki o medale Adama Małysza, Justyny Kowalczyk oraz panczenistek Katarzyny Bachledy-Curuś, Katarzyny Woźniak, Luizy Złotkowskiej oraz Natalii Czerwonki. Byliśmy po prostu wszędzie.
We wtorek 23 lutego spotkaliśmy się z Polonią u Konsula Generalnego RP. Odbyło się tam podsumowanie konkursu "Sławni polscy sportowcy". Został on ogłoszony w lokalnych polonijnych szkołach. Zadaniem uczniów było opisać znanego polskiego sportowca. Każdy z uczestników wyjazdu otrzymał od Konsula - Krzysztofa Czapli maskotkę olimpijską. W podziękowaniu za gościnność zostawiliśmy Polonii upominki, a dla Konsula przygotowaliśmy piosenkę.
Podczas pobytu w Konsulacie przedstawiciel miejscowej Polonii zaprosił do domu 3 dziewczyny z naszej grupy. Miały okazję poznać kulturę i obyczaje panujące w rodzinie kanadyjskiej polskiego pochodzenia.
Kilkanaście osób miało także szansę odwiedzić wioskę olimpijską w Whistler i dwa razy w Vancouver. Czekaliśmy tam na sportowców, aby otrzymać autografy i zrobić sobie fotki m.in. z Robertem Mateją, Hannu Lepistoe, Piotrem Nurowskim, biatlonistkami Krystyną Pałką, Weroniką Nowakowską, Agnieszką Cyl oraz łyżwiarzami szybkimi Luizą Złotkowską, Natalią Czerwonką, Sławomirem Chmurą, Konradem Niedźwiedzkim.
Bardzo mile wspominamy koncert "Polonia - Polskim Olimpijczykom”. W nagrodę za wspaniały doping podczas zawodów cała nasza grupa została tam zaproszona przez Andrzeja Gajosa z Kongresu Polonii Kanadyjskiej. Gwiazdą Wieczoru był Jacek Wójcicki.

Pod koniec wyjazdu trochę zwiedzaliśmy jeszcze Vancouver oraz okolicę. Byliśmy na Gross Mountain, Stanley Park, Robsson Street, Shoreline Park w Port Moody oraz wodospad w Squamish. Mieliśmy też czas wolny na drobne zakupy.
W czasie pobytu pamiętaliśmy o naszych chrześcijańskich korzeniach - zarówno 21 jak i 27 lutego, krótko przed odlotem, braliśmy udział we mszach św. odprawianych przez polonijnych kapłanów.
Wielokrotnie spotykaliśmy się z zainteresowaniem mediów polskich i zagranicznych, zwłaszcza podczas skoków i biegów narciarskich.
W sobotę, 27 lutego pojechaliśmy na złoty bieg Justyny oraz brązowy wyścig panczenistek. Na lotnisko dotarliśmy krótko przed odlotem, który planowany był na 20.20. Tym razem wszystko poszło zgodnie z planem. Samolot wystartował punktualnie. O godz. 15.00 czasu europejskiego byliśmy w Amsterdamie.
Na Okęciu wylądowaliśmy chwilę po 22.00. Jeszcze tylko bagaże i w drogę do domu autokarem… jednak po długim oczekiwaniu na nasze walizki okazało się, że ich nie ma, najprawdopodobniej zostały w Amsterdamie. No cóż, co teraz? Udaliśmy się do biura reklamacji, każdy zgłosił brak jakże cennego dobytku. Tam poinformowano nas, że wyślą je na domowy adres.
Po tych wszystkich "niespodziankach" nadszedł czas powitania z grupą stęsknionych rodziców czekających w hali przylotów. Uściskom i łzom nie było końca. Rodzice na ręce pana Wojciecha Ziemniaka złożyli kwiaty w podziękowaniu za cały wyjazd i opiekę.

Tak zakończyła się nasza najdalsza podróż na Zimowe Igrzyska Olimpijskie, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji i „niespodzianek”. Wyjazd na XXI Zimowe Igrzyska Olimpijskie przejdzie do historii dlatego, że Polska zdobyła 6 medali oraz dlatego, że takich "przygód" SKS "Jantar" w swojej karierze jeszcze nie miał. Jak będzie na następnych Igrzyskach - tym razem letnich w Londynie, okaże się za 2 lata.
Wyjazd doszedł do skutku dzięki pomocy finansowej m.in. PKN ORLEN, Urzędu Gminy Kościan, Starostwa Powiatowego we Wschowie i Gościeszynie, Fundacji Rozwoju Kultury Fizycznej, Józefa Dworakowskiego, Firmy "Mróz", Firmy "Marcinkowscy" oraz przyjaciół Klubu.
Marta Buchowska - uczestniczka wyjazdu na XXI Zimowe Igrzyska Olimpijskie
English version

