Patryk Żyworonek to utalentowany i już utytułowany młody polski tenisista stołowy. Patryk to podwójny złoty medalista letniego Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży Europy Skopje 2025. W stolicy Macedonii Płn. wygrał w singlu i mikście wraz z Katarzyną Rajkowską.
W tym roku Patryk także osiągał sukcesy. W sierpniu wygrał turniej WTT Youth Contender U19 w słoweńskim Otočcu, pokonując w finale Chińczyka Yang Mingkuna 3:1.
Podczas IV Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich Dakar 2026 będzie jednym z polskich faworytów do młodzieżowych medali olimpijskich.
– Jak wspominasz swój start w EYOF w Skopje, gdzie – trzeba powiedzieć szczerze – byłeś niesamowity…
– Jestem bardzo zadowolony, że dostałem taką szansę wyjazdu na EYOF do Skopje. Wspominam ten turniej ogólnie bardzo dobrze, a jeszcze udało mi się zdobyć tam dwa złote medale: w mikście i w singlu. Ogólnie cały turniej był bardzo fajny i było to nowe doświadczenie dla mnie. Bardzo jestem szczęśliwy, że mogłem tam wystartować.
– Jak podobała Ci się atmosfera wioski festiwalowej, obcowania z reprezentantami Polski z innych sportów, z innych dyscyplin. Jak to wspominasz, będąc pierwszy raz na takiej multisportowej imprezie? To przecież taki troszkę mały przedsionek dużych igrzysk olimpijskich.
– Tak, wspominam to bardzo fajnie. Było dużo zajęć poza graniem. Wieczorami były takie miejsca, gdzie mogliśmy się wszyscy zgromadzić, porozmawiać i wspólnie spędzić czas. Oczywiście z zawodnikami z Polski i z zagranicy z różnych dyscyplin. W wiosce też wszystko super było zorganizowane, bardzo fajnie to wyglądało.
– Czy nawiązałeś jakieś przyjaźnie, które przetrwały do dzisiaj?
– Nie, tak szczerze muszę powiedzieć, że nie. Może tylko z innymi krajami z tenisa stołowego. Z nimi mam dalej kontakt. W Dakarze, z tego co wiem, będzie też kilka osób ze Skopje, więc będzie to kolejna szansa do tego, żeby złapać kontakt z przedstawicielami innych sportów.
– To podsumujmy ten EYOF w Skopje. Co z Tobą po tej imprezie zostało – w kontekście Twoich kolejnych startów i to udanych w ramach innych imprez międzynarodowych?
– No to na pewno po tym EYOF-ie złapałem większą pewność siebie, bo w tak ważnym turnieju, w takim ważnym starcie, umiałem zwyciężyć. To było inne uczucie niż podczas reszty zawodów. Jednak to był Olimpijski Festiwal Młodzieży Europy, a nie turniej, na który jeżdżę cały czas. No i po tym zacząłem po prostu lepiej grać. Bardzo dużo mi dał ten turniej pod względem motywacji.

– Jak teraz zapatrujecie się razem z Kasią Rajkowską wspólnie na Dakar? Razem z Kasią startowałeś się w Skopje, a teraz tutaj w Dakarze. Jakie macie oczekiwania przede wszystkim?
– Nam trenerzy zawsze powtarzają, żebyśmy sobie jakichś większych oczekiwań wobec startu nie robili. Wiadomo jednak też, że chcemy zdobyć ten medal, że liczymy na to na jak najlepsze miejsce. Ostatnio na przykład Kasia przyjechała do Zielonej Góry, żebyśmy potrenowali wspólnie miksta, po to, abyśmy mogli jak najlepiej przygotować się do tej imprezy. Liczymy na to, że w Dakarze możemy zajść daleko. Wiemy, że umiemy razem dobrze współpracować przy stole i że możemy wiele osiągnąć.
– Skopje to jednak Europa, a teraz mamy już cały świat na imprezie i to też w takim szczególnym miejscu, bo po raz pierwszy impreza rangi olimpijskiej odbędzie na kontynencie afrykańskim. Więc to będzie chyba dla Ciebie też nowe miejsce?
– Tak, w Afryce byłem tylko w Tunezji, a jednak Senegal to będzie nowe doświadczenie. Myślimy, że to na pewno będzie cięższe wyzwanie, ponieważ będą tam już zawodnicy z Azji i z innych kontynentów. Graliśmy już na arenach międzynarodowych razem, gdzie byli zawodnicy z Japonii, czy z innych kontynentów i tam też zaszliśmy wysoko. Wiemy, że tu też nas na to stać.
– Czy znasz już swoich potencjalnych rywali w Dakarze, czy to jeszcze nie jest znane?
– Pojedynczych zawodników znam, ale całej listy startowej jeszcze nie otrzymałem.
– Jak się teraz przygotowujesz? Czy najbardziej skupiasz się na własnym przygotowaniu czy na taktyce przeciwko konkretnym rywalom?
– Na razie się skupiam na własnym przygotowaniu. Nie mam pełnej listy, nie wiem z kim będę grał, więc ciężko mi się przygotować na wszystkich zawodników. Jednak jak już lista startowa będzie dostępna, to powoli będę się przygotowywał do potencjalnych przeciwników.
– Czyli wobec siebie oczekiwań za bardzo żadnych nie masz? Po prostu chciałbyś rozegrać dobry turniej?
– Oczywiście chciałbym walczyć o medal i zajść daleko. Myślę o tym tak jak każdy sportowiec, ale oczekiwań takich stricte wynikowych, że muszę coś od siebie wymagać, to nie mam.

– Jakie masz oczekiwania wobec tej imprezy? To pierwsze prawdziwe zetknięcie się z igrzyskami olimpijskimi, tyle, że w wydaniu młodzieżowym, ale mimo wszystko ta impreza już jest w pełni olimpijska.
– Szczerze? Nie mam pojęcia co może mnie tam czekać. Byłem tylko na EYOF-ie, ale słyszałem od zawodników, którzy kiedyś byli na młodzieżowych igrzyskach, że to jest inna impreza, że to są – już można powiedzieć igrzyska, tylko młodzieżowe. Nie wiem czego mogę oczekiwać, ale myślę, że na pewno będzie fajnie i że dużo doświadczeń z tej imprezy wyciągnę.
– W Dakarze masz starty już od początku igrzysk. Czy myślałeś o ceremonii otwarcia, czy będziesz brał w niej udział? To jest szczególne wydarzenie dla każdego sportowca, jeżeli chodzi o igrzyska olimpijskie, czy to młodzieżowe, czy te seniorskie.
– Z tego co wiem, to będziemy na ceremonii otwarcia i będziemy brali w niej udział. Oczywiście, że jakbym miał taką możliwość, to bym chciał w niej wystąpić. W Skopje nie udało mi się być na otwarciu, więc tutaj bym chciał z tego skorzystać.
IV Młodzieżowe Igrzyska Olimpijskie Dakar 2026 rozpoczną się 31 października i potrwają do 14 listopada. Olimpijska Młodzieżowa Reprezentacja Polski liczyć będzie 24 zawodniczki i zawodników (14 dziewcząt, 10 chłopców).
Rozmawiali: Aleksandra Witkowska, Tomasz Piechal/PKOl
Fot.: Szymon Sikora/PKOl