Julia Pośpiech, 17-letnia polska kolarka reprezentująca barwy drużyny MAT ATOM Deweloper Wrocław w kategorii juniorek. We wrześniu 2026 roku odniosła ogromny sukces podczas Młodzieżowych Mistrzostw Polski w konkurencjach nieolimpijskich na torze, zdobywając cztery złote medale i dominując rywalizację juniorek.
W 2025 roku wystartowała w Letnim Olimpijskim Festiwalu Młodzieży Europy w Skopje. Teraz została powołana przez Polski Związek Kolarski (PZKol) do Olimpijskiej Młodzieżowej Reprezentacji Polski na IV Młodzieżowe Igrzyska Olimpijskie Dakar 2026.
– Jak wspominasz swój start w Olimpijskim Festiwalu Młodzieży Europy w Skopje?
– Byłam bardzo szczęśliwa i bardzo się cieszyłam z takiej okazji, którą dostałam. Wyjazd na zagraniczne zawody na taką skalę to było coś wielkiego.
– Jakie towarzyszą Ci uczucia, kiedy wspominasz, że mogłaś tam być w młodzieżowej reprezentacji olimpijskiej oraz zrobić pierwszy krok na olimpijskich arenach?
– Przede wszystkim było to bardzo duże wyróżnienie dla mnie, że zostałam powołana na takie zawody. Bardzo dobrze wspominam ten etap, tę przygodę. Wszyscy byli bardzo mili i poznałam również niektóre sporty z perspektywy osób, które również trenują inne konkurencje.
– Kogo poznałaś z innych sportów?
– Były to na przykład dziewczyny z toru. Rozmawiałam, jak to u nich wygląda i bardzo to było ciekawe doświadczenie.
– Jakbyś miała wskazać jeden obrazek, wspomnienie, które zostało z Tobą w kontekście tego, że to była Twoja pierwsza olimpijska impreza. Co to by było?
– Na pewno bardzo dobrze kojarzę występ całej reprezentacji Polski już w Skopie i wyjście podczas ceremonii zamknięcia. Jak zobaczyłam tyle osób, które pasjonują się sportem i które mają do czynienia z tym na co dzień, to było to bardzo miłe, bo to byli Polacy. Bardzo się cieszyłam z tego widoku i na pewno dobrze to wspominam jak wszyscy maszerowaliśmy. To byłby ten obrazek, który pozostał mi w pamięci.

– Jak oceniasz swój start, jak to wyglądało z Twojej perspektywy?
– Start był na pewno bardzo stresujący, ponieważ były to moje pierwsze zawody na arenie międzynarodowej w takiej imprezie. Bardzo się stresowałam, ale również wiedziałam, że są obok mnie osoby, które również są tam pierwszy raz i które również są zestresowane. Ostatecznie nie było to takie złe, jak myślałam i jednak ten stres był tak naprawdę niepotrzebny.
– Czy z tą lekcją będzie Ci teraz łatwiej wystartować podczas młodzieżowych igrzysk w Dakarze? Czy to pierwsze przetarcie da Ci trochę więcej spokoju podczas kolejnego olimpijskiego występu?
– Tak, myślę, że na pewno, ponieważ już wiem z czym to się je. Jeszcze w tym roku startowałam w mistrzostwach Europy oraz w mistrzostwach świata na torze, więc wiem mniej więcej już jak to wygląda. Myślę, że nie będzie już takiego wielkiego stresu.
– Powiedz więcej o swoich przygotowaniach, no i oczywiście z jakim nastawieniem będziesz leciała do Senegalu?
– Po EYOF-ie 2025 kontynuowałam starty w zawodach. Jednym z takich ważniejszych zawodów dla mnie były mistrzostwa Polski w konkurencjach nieolimpijskich na torze, gdzie w wyścigu punktowym zajęłam pierwsze miejsce w tamtym roku. Później jednak zmieniłam klub na MAT Atom Developer Wrocław, no i myślę, że to właśnie rozpoczęło moją większą przygodę w kolarstwie. Później intensywnie trenowałam, przygotowywałam się między innymi do mistrzostw Polski na szosie oraz również do mistrzostw Europy oraz świata. Tam zdobywałam doświadczenie i rozwijałam swoje umiejętności. I każdym treningiem przygotowywałam się do tego startu.

– Jak oceniasz swoje przejście do nowego klubu, który jest profesjonalnym juniorskim zespołem UCI?
– Bardzo ucieszyłam się z tej szansy, którą dostałam od Pauliny Brzeźnej-Bentkowskiej oraz Pawła Bentkowskiego. Biorąc mnie do swojej drużyny otworzyli mi drogę na dalszą karierę.
– Ty też się sprawdziłaś, no bo jednak Twoja nominacja na mistrzostwa Europy w Lublanie to też coś znaczy.
– Tak. Zajęłam tam 53. miejsce i nie jestem za bardzo zadowolona z swojego wyniku, ale patrząc na to, że męczyła mnie tam choroba podczas pobytu, to jednak jestem zadowolona, że w ogóle wystartowałam. Nie liczy się miejsca, ale ważne są też doświadczenia.
– Jak mentalnie się nastawiasz na te młodzieżowe igrzyska olimpijskie? W Skopie było to pierwsze olimpijskie przetarcie, ale na poziomie Europy, a tutaj spotka się cały świat i to pierwszy raz będzie impreza rangi olimpijskiej na kontynencie afrykańskim.
– Moim celem będzie rozwijanie doświadczeń oraz umiejętności. Jestem bardzo szczęśliwa, że będę mogła uczestniczyć w tych igrzyskach olimpijskich.
Rozmawiali: Aleksandra Witkowska i Tomasz Piechal/PKOl
Fot.: Szymon Sikora/PKOl