Katarzyna Rajkowska zakończyła występy w IV Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich Dakar 2026 na ćwierćfinale. Po porażce z Japonką Miku Matsushimą czuła niedosyt, ale dostrzegała również postęp w swojej grze. Przed Polką kolejne doświadczenia w seniorskiej rywalizacji, a w dalszej perspektywie – marzenie o występie na igrzyskach w Brisbane.
– Za Tobą ćwierćfinał z Miku Matsushimą. Jakie emocje towarzyszą Ci po tym spotkaniu?
– Z jednej strony czuję niedosyt, ale z drugiej mimo wszystko cieszę się, że mogłam z nią zagrać. Tę szansę dało mi wczorajsze zwycięstwo nad Koreanką. To było moje drugie spotkanie z Japonką i widzę progres – tym razem grałam z nią już dużo lepiej. Czuję, że moja gra idzie w dobrą stronę i w przyszłości będzie jeszcze lepiej.
– Jakie masz plany po igrzyskach w Dakarze?
– Wystąpię w międzynarodowym turnieju seniorskim i chcę pokazać się tam z jak najlepszej strony.
– Powoli zdobywasz więc doświadczenie potrzebne do przejścia z rywalizacji juniorskiej do seniorskiej. Jak podchodzisz do tego wyzwania?
– Wiem, że przejście z rywalizacji juniorskiej do seniorskiej będzie dużym przeskokiem, ale widzę postęp w swojej grze, więc jestem dobrej myśli.
– Zakończyłaś udział w młodzieżowych igrzyskach olimpijskich. Które seniorskie igrzyska są Twoim kolejnym celem – Los Angeles czy Brisbane?
– Moim kolejnym olimpijskim celem są igrzyska w Brisbane. To moje wielkie marzenie i ważny cel, który chciałabym osiągnąć.
Rozmawiała Aleksandra Witkowska/PKOl
Fot.: Szymon Sikora/PKOl
