Zofia Kowalska-Frączyk zdobyła brązowy medal w pływackiej sztafecie 4×100 m stylem zmiennym podczas Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży Europy Skopje 2025. Przed Młodzieżowymi Igrzyskami Olimpijskimi Dakar 2026 pływaczka wspomina tamten start i opowiada o przygotowaniach oraz celach na rywalizację w Senegalu.
– Gdy wspominasz EYOF Skopje 2025, jaki moment jako pierwszy masz przed oczami?
– Zwycięski wyścig Basi Leśniewskiej na 200 m stylem zmiennym.
– Wywalczyłyście brązowy medal w sztafecie 4×100 m stylem zmiennym. Jakie emocje towarzyszyły Wam na podium i co Twoim zdaniem przyczyniło się do sukcesu zespołu?
– Czułam dumę i byłam szczęśliwa, że mogłam być częścią tej sztafety. Na pewno pomógł nam też świetny doping Polaków.
– Co najbardziej zaskoczyło Cię podczas tak dużej, międzynarodowej imprezy, w której rywalizują zawodnicy wielu dyscyplin?
– Brak klimatyzacji przy temperaturze sięgającej 40 stopni Celsjusza.
– Jaka była najważniejsza lekcja, sportowa lub mentalna, którą wyniosłaś ze startu w Skopje?
– Trzeba zawsze wierzyć w swój zespół.

– Jak wyglądają Twoje treningi od czasu EYOF? Na czym obecnie skupiasz się najbardziej?
– Myślę, że w naszych treningach nadal dominuje duża objętość i praca nad wytrzymałością, szczególnie na początku sezonu. Są też elementy sprinterskie.
– Młodzieżowe Igrzyska Olimpijskie Dakar 2026 to rywalizacja na światowym poziomie. Czy start z zawodniczkami z innych kontynentów wymaga od Ciebie innego nastawienia mentalnego niż zawody w Europie?
– Raczej nie. Na pewno będzie większa presja, ale moje nastawienie nie powinno się znacząco zmienić.
– Z jakim celem chcesz wystartować w Senegalu, by po ostatnim wyścigu powiedzieć sobie: „To były udane igrzyska”?
– Na pewno chciałabym poprawić rekordy życiowe. Nawet jeśli się to nie uda, sam udział w tak ważnej imprezie jest już w pewnym sensie sukcesem.
Rozmawiała Aleksandra Witkowska/PKOl
Fot.: Szymon Sikora/PKOl