Niedźwiedzki: „Ten medal wcale nie był taki oczywisty”

Konrad Niedźwiedzki, szef polskiej misji olimpijskiej podczas XXV Mediolan-Cortina 2026 skomentował drugi srebrny medal dla Polski, wywalczony tym razem przez łyżwiarza szybkiego, czyli przedstawiciela sportu bliskiemu jego sercu.

– Ten medal wcale nie był taki oczywisty. Patrząc na różnice między zawodnikami, na wysoki poziom rywalizacji, to trzeba przyznać, że 10 kilometrów to jeden z najtrudniejszych do dystansów, gdzie można przewidzieć wyniki. To bardzo długi bieg i wiele może się wydarzyć. Można złapać kryzys, można przyspieszyć, można się pogubić taktycznie – scenariuszy jest mnóstwo. Po biegu Władka wiedziałem, że czas jest dobry, natomiast nie miałem stuprocentowej pewności, że to da medal. Żaden z czołowych zawodników nie jechał przed Władkiem, więc wszystko mogło się jeszcze zdarzyć. Wynik osiągnięty w parze z Holendrem był wartościowy, ale i tak trzeba było czekać do samego końca. Ostateczne rozstrzygnięcie zapadło w ostatniej parze – powiedział Konrad Niedźwiedzki.

– Taki bieg wymaga ogromnej wiary w swoje możliwości i bardzo dużej odporności psychicznej. Był moment niepokoju, kiedy międzyczasy zaczęły nieco spadać. Dziesięć kilometrów to taki dystans, że jeśli przekroczy się pewną granicę, po której nie ma już odwrotu, to czasy potrafią „uciekać” błyskawicznie. Widać jednak było, że Władek się pozbierał. Zarówno początek, jak i końcówka były bardzo mocne. Generalnie był to naprawdę bardzo dobry bieg – dodał szef misji.

Władimir Semirunnij wystartuje jeszcze w biegu na 1500 metrów. Jest wicemistrze Europy na tym dystansie. Czy ma szansę powalczyć o podium? Zdaniem Niedźwiedzkiego o medal będzie bardzo trudno i prognozuje dobre miejsce w okolicach pierwszej dziesiątki.

Sam Semirunnij zapowiada jednak walkę o medal, bo jak powiedział po piątkowym starcie, on zawsze walczy o złoto. Rywalizacja na 1500 metrów mężczyzn zaplanowano na 19 lutego o 16:30.

PKOl
Fot.: Robert Hajduk/PKOl