Halina
Konopacka

Halina Konopacka mawiała: „Sportu bez entuzjazmu nie rozumiem. By w sporcie osiągać sukcesy, trzeba go uprawiać con amore. Dla niej – sport narodził się w sposób absolutnie naturalny, spontaniczny, wynikał z ciekawości i radości życia. Pierwsza polska mistrzyni olimpijska w wielu aspektach swojego życia wyprzedzała swoją epokę. Nawet dla współczesnej młodzieży może być inspiracją.

Pierwsze polskie olimpijskie złoto

Halina Konopacka była wszechstronnie utalentowaną sportsmenką – zawodniczką Akademickiego Związku Sportowego Warszawa. Oprócz rzutu dyskiem trenowała także m.in. pchnięcie kulą, skok wzwyż, rzut oszczepem; startowała w trójboju, pięcioboju, sztafecie 4×100 metrów.

W trakcie swojej kariery zdobyła liczne tytuły – była m.in. 7-krotną rekordzistką świata, 56-krotną rekordzistką Polski, 26-krotną mistrzynią Polski. Oszałamiające sukcesy sportowe były jednak jednymi z wielu aspektów jej niezwykle barwnego życia. Wielka uroda, wdzięk osobisty, elegancja. Zawsze i wszędzie była nieprzeciętna – mówiła o niej znana dziennikarka sportowa Kazimiera Muszałówna.

31 lipca 1928, Amsterdam. Dzień olimpijskiego triumfu Haliny Konopackiej. Zamieszczony pod jej fotografią opis w pamiątkowym albumie z igrzysk głosi: „Była królową pod każdym względem, formy, postaci, gracji i siły – ta smukła, biało-czerwona Polka Konopacka. Już po pierwszych rzutach było wiadomo, że tylko ona może zostać mistrzynią”.

Była nie tylko fenomenem sportowym. Staranne wykształcenie, erudycja, towarzyskie obycie, wrażliwość artystyczna, a także kwalifikacje moralne do uprawiania sportu – świadomość społecznej misji sportowca, postawa patriotyczna sprawiały, że Halinie Konopackiej bardzo blisko było do ideału kalokagathii. Polacy nie mogli wymarzyć sobie lepszej pierwszej mistrzyni olimpijskiej. Jej osobowość i działalność w wielu aspektach życia publicznego sprawiały, że budziła sympatię i szacunek wielu grup społecznych. Szczególnie ważną rolę odniosła w środowisku kobiet-sportsmenek, dzięki swojej nienachalnej, ale skutecznej emancypacji. Dobrze przyjęta była także przez warszawską bohemę. Krytyk i historyk literatury, profesor Anna Nasiłowska zwróciła uwagę, że utwory poetyckie Haliny Konopackiej mówią wiele o jej poziomie kultury literackiej, wystawiają też dobre świadectwo środowisku sportu kobiecego w dwudziestoleciu międzywojennym, w którym rozkwitła kobieta piękna, subtelna i wrażliwa. Do tego bohaterska postawa pierwszej mistrzyni podczas wojny – to materiał na niejeden sensacyjny film.

Halina Konopacka przełamywała stereotypy. Była uosobieniem olimpijskich wartości w ponadczasowym wydaniu. Bliski ideałowi mariaż sztuki, piękna i sportu; głód zwycięstwa, poparty treningiem, ale zrównoważony filozofią przyjemności z ruchu. Tajemnicą jej sukcesu była wielka pasja i radość życia.

„Najwyższym celem treningu jest opanowanie zupełnie ciała przez wolę (…). Przezwyciężenie swej słabości, opanowanie wolą mdlejącego ciała, niepoddanie się depresji, oto cel treningu (…). Sport wybrany, uprawiać całą duszą, pracować systematycznie, i nie zapominać o równoległym kształceniu cech charakteru (…). Sportu bez entuzjazmu nie rozumiem”. 

Wszystkie cytaty pochodzą z książki M. Rotkiewicz, Z radości życia. Halina Konopacka, Warszawa 2018