Maciusiak: „Dedykuję ten sukces wszystkim”

– Każdy medal mnie nieprawdopodobnie cieszy, ale ten drużynowy troszeczkę bardziej. Bo to jednak drużyna i większą pracę trenera wtedy widać – powiedział po konkursie duetów trener kadry skoczków Maciej Maciusiak. Przypomnijmy, że polscy skoczkowie narciarscy podczas XXV ZIO 2026 zdobyli trzy medale: dwa srebrne i jeden brązowy.

– Wydawało się, że będzie znacznie łatwiej. Zaczęliśmy bardzo dobrze, dwie serie – można powiedzieć – super dla nas. W trzeciej troszkę słabszy skok Pawła i to co się później wydarzyło, te ostatnie momenty na skoczni, to już było wszystko: i frustracja, i takie zaniepokojenie przed skokiem Kacpra – powiedział Maciusiak.

– Byliśmy też troszeczkę już zdołowani, bo szkoda nam było tego wszystkiego, jak się toczył ten konkurs. Ale cóż, zapominam już o tym, bo po ostatniej serii mamy srebrny medal. Mamy kolejny, już trzeci, a nie wiem czy nawet nie czwarty, jak to można liczyć, bo Paweł również wyciągnął medal i dołącza Kacpra. Także wielkie gratulacje dla wszystkich, szczególnie dla zawodników. Też nie tylko dla tych, co tu skakali, ale ze wszystkich grup, bo poszliśmy wyznaczoną drogą i to się opłaciło. I wielki szacunek dla całych sztabów – kontynuował szkoleniowiec.

–  To byłoby bardzo niesprawiedliwe, gdyby ta ostatnia seria poszła dalej. Po pierwsze byłoby to nie fair, a i też niebezpieczne. On wyglądał jak bałwan, ja czegoś takiego nie widziałem. Miał pełno śniegu na kasku. To po prostu pokazuje, jakie to było ekstremum. Ale cóż, można powiedzieć, taki mamy klimat. Brak słów.

–  TO co się wydarzyło przez te dni w Predazzo przeszło nasze oczekiwania. Nie wiem, jak to mam powiedzieć, ale przeszło. Nie spodziewaliśmy się tego na pewno. Wiedzieliśmy, że będzie bardzo ciężko, że przygotowaliśmy się szczególnie pod tę małą skocznię, bo i Paweł na dużej skoczni nie skakał. Przed konkursami w lotach narciarskich, gdzie mieliśmy krótkie zgrupowanie, to tam skakał na dużej skoczni, resztę cały czas na małej w Zakopanem. Także liczyliśmy, widzieliśmy jak chłopaki skaczą, szczególnie Paweł i Kacper prezentowali bardzo dobrą dyspozycję w Zakopanem i można powiedzieć, że byli nawet na równi.

–  Teraz Kacper ma przed sobą mistrzostwa świata juniorów. Także oczywiście będziemy chcieli, żeby Kacper wystartował w Lillehammer przynajmniej w indywidualnym konkursie, bo to też jest bardzo ważny start, nie w kontekście tego, żeby zdobywać medal, ale patrzeć w przyszłość, na następny sezon.

–  Dedykuję ten sukces wszystkim, całemu środowisku skoków narciarskich, wszystkim: Prezydentowi, Ministerstwu, PKOl-owi i wszystkim sztabom, zawodnikom, rodzinom tych zawodników, bo to o tym też trzeba pamiętać, że jesteśmy cały czas w rozjazdach i po tym jak się kończą zawody to sobie o tym wszystkim przypominamy, o tych najbliższych i wracamy chociaż na kilka dni do domu – zakończył szczęśliwy trener Maciej Maciusiak.

PKOl
Fot.: Szymon Sikora/PKOl