Nie budź mnie z dobrych snów. Odsłony kobiecości. Anna Szelągowska, Katarzyna Doroba, Katarzyna Królikowska-Pataraia

Pod słowem „kobiecość” kryje się wiele rozmaitych wątków, tych przyjemnych oraz tych trudnych. Kobiecość kojarzy się z subtelnością, wrażliwością i pokornym usposobieniem, ale kobiecość to przede wszystkim odporność, radzenie sobie z trudnościami, życie pełnią życia i wyznaczanie własnej ścieżki. Właśnie takie aspekty w swojej malarsko-rzeźbiarskiej opowieści poruszają Anna Szelągowska, Katarzyna Doroba i Katarzyna Królikowska-Pataraia.

Wystawa „Nie budź mnie z dobrych snów. Odsłony kobiecości” jest o tym, jak pozostać sobą w procesie zmagania się z trudami zarówno świata zewnętrznego, jak i wewnętrznego. Jest to opowieść o kobiecie – każda z artystek uważa za zasadne pozostawienie postaci bez konkretnych rysów, pozbawione są kokieteryjnych atrybutów, dzięki czemu te historie łączy uniwersalność i może się z nimi utożsamić każda obserwatorka.

Anna Szelągowska i walka z wewnętrznym krytykiem

Wystawa „Nie budź mnie z dobrych snów. Odsłony kobiecości” to bardzo osobiste przeżycie dla Anny Szelągowskiej. Artystka opowiada o relacji z wewnętrznym krytykiem; jest to głos, który podważa nasze działania, wzbudza zwątpienie i za wszelką cenę próbuje sprowadzić nas na ziemię, gdy pozwolimy sobie na odrobinę fantazji. W obrazach artystki przyjmuje on symboliczną postać dobermana – towarzysza, który czujnie obserwuje i ocenia. Wystawa jest subiektywną refleksją nad wrażliwością, odwagą tworzenia oraz próbą oswojenia głosu, który często podcina skrzydła. Poprzez wyraziste kolory i symboliczne kompozycje artystka zaprasza widza do konfrontacji z własnym „wewnętrznym krytykiem”, ale też z wpływem świata zewnętrznego na jednostkę, czyli na to, jak trudno pozostać sobą w tłumie oceniających.

Artystka zaznacza problem „mansplainingu” – czyli tłumaczenia świata kobietom przez mężczyzn, nie zawsze potrzebnie, w nie zawsze poprawny sposób. Motyw ten istnieje od zawsze, ale dopiero w ostatnich latach został dostrzeżony i nazwany. Na płótnach Szelągowskiej poruszane są jeszcze kwestie współuzależnienia, które spotykane jest w niektórych związkach, a także wsiąkania w otoczenie, czyli poczucia zignorowania, niedostrzeżenia przez społeczeństwo. Autorka te trudne do uchwycenia tematy ukazuje w swoim minimalistycznym i symbolicznym stylu, dzięki czemu są dobrze czytelne i wymowne.

Spiętrzenia ludzkie Katarzyny Doroby

Katarzyna Doroba ukazuje kobiece tematy wielopoziomowo i symbolicznie. Jej malarskie kompozycje w całości pokryte są przez przenikające się ludzkie ciała zaznaczone tylko schematycznie. Umieszczone na płótnie postaci dopiero po przyjrzeniu się okazują się być jedynie masą rozszczepionych członków, trudno dostrzec większe sylwetki oraz stwierdzić, które partie należą do kogo. Artystka dzięki anonimowym ciałom podejmuje trudne tematy oscylujące wokół spraw kobiecych, zarówno tych wielogłosowych jak i osobistych.

Obraz „Krzyczałyśmy głośno” ukazuje kobiece nogi – niektóre twardo stoją na ziemi, inne kroczą, jeszcze inne skaczą lub porusza nimi inna siła. W niedosłowny sposób artystka przedstawia historie kobiecych protestów, a perspektywa żaby wciąga widzów w te wydarzenia, dając poczucie uczestnictwa w marszu. Tłum ma na celu pokazanie wspólnego celu kobiet o ich prawa, a także solidarności i wzajemnego wsparcia, czyli ruchów „girlhood” i „girlpower”. Z kolei obraz „Matki” odkrywa innego rodzaju potrzebę bliskości – tę rodzinną, domową, często cichą. Przeżywanie macierzyństwa to dla każdej kobiety osobna ścieżka, ale przeżywanie tej drogi wśród innych kobiet zderza odosobnienie w tym procesie ze zrozumieniem i byciem zrozumianą.

Katarzyna Królikowska-Pataraia i rzeźby nasączone emocjami

Ceramiczne rzeźby Katarzyny Królikowskiej-Patarai są swoistym opakowaniem bardzo wielu głębokich wartości, którymi kieruje się artystka i jakości, które dostrzega w swoim otoczeniu. Figury jej autorstwa mają zredukowaną, oszczędną formę, stoją pojedynczo lub wspólnie tworzą zwarte kręgi, zamykając w ten sposób przestrzeń. Ich twarze celowo nie zostały okraszone zalotnymi spojrzeniami albo kokietującymi trzepoczącymi rzęsami czy uwodzicielskim uśmiechem. Lica nie wyrażają żadnych emocji, są dość surowe i nieobecne, ale pomimo tego bardziej widać, że kobiety są niezależne, świadome i asertywne. Jeszcze bardziej dostrzec to można w grupach, gdy postacie zachęcają do wspólnej rozmowy, kontemplacji, jak wylewa się z nich spokój, współuczestnictwo, zgoda na wspólnotę przeżyć i odczuć.

W ich prostych formach, w strukturze powierzchni i kolorze Katarzyna Królikowska-Pataraia zapisuje to co niewidzialne, opowiada historie, nie tylko o świecie, ale przede wszystkim o sobie. Powracającym i niezwykle istotnym tematem w jej pracach jest macierzyństwo, zamknięte w sylwetce smukłej kobiecej postaci i tulącego się do niej dziecka. Rzeźby te ukazują nie tylko miłość rodzicielką, ale także trud tej relacji, jej ciężar, ale i nieodłączną opiekuńczość.

Na tej żeńskiej wystawie spotykają się trzy tak odmienne, a jednocześnie tak spójne sposoby widzenia świata. Artystki skrupulatnie pokazują prawdę o życiu, które utrudniają blokady z zewnątrz, jak i osobiste demony. Wystawa jest o walce z nimi i o parciu w swoją stronę, mimo krytyki, bólu, cierpienia i samotności. Bo oprócz tego, co złe, jest też kobieca solidarność, drzemiąca w głębi każdej z nas nieopisana siła i sprawczość, a także dobro, którego ciągle jest zbyt mało na świecie.

Wernisaż wystawy „Nie budź mnie z dobrych snów. Odsłony kobiecości” obędzie się 19 marca 2026 o godz. 19:00 w Galerii -1 w Centrum Olimpijskim. Serdecznie zapraszamy do odwiedzania wystawy do 31 marca 2026 roku.

Nie budź mnie z dobrych snów. Odsłony kobiecości.
Anna Szelągowska, Katarzyna Doroba, Katarzyna Królikowska-Pataraia
19 marca 2026 – 31 marca 2026
Centrum Olimpijskie, Galeria -1, ul. Wybrzeże Gdyńskie 4, Warszawa
Wejście na wystawę jest bezpłatne codzienne w godz. 8.00-20.00

Julia Maciejewska/art in house