Pierwsze medale Polaków w kajakowym PŚ!

Puchar Świata w Szeged rozpoczął walkę o punkty do kwalifikacji olimpijskich na igrzyska w Los Angeles, a reprezentanci Polski już pierwszego dnia pokazali wysoką formę. Biało-czerwoni awansowali do wielu półfinałów i finałów A, a na podium stanęła między innymi Anna Puławska, która zajęła trzecie miejsce w K-1 500 m kobiet.

– Cały czas jesteśmy w procesie budowania formy – podkreśla Anna Puławska, jedna z liderek reprezentacji Polski.

Puchar Świata w Szeged rozpoczął tegoroczny sezon najważniejszych międzynarodowych startów. Pierwszego dnia reprezentanci Polski pokazali się z bardzo dobrej strony, bowiem wielu z nich wywalczyło sobie szansę walki o podium w finałach A. A jak najlepsze wyniki są ważne nie tylko ze względu na zdobycze medalowe, ale również ze względu na udział w igrzyskach olimpijskich, które za dwa lata odbędą się w Los Angeles. To właśnie zawody na Węgrzech są pierwszymi, które liczą się do rankingu, według którego kajakarze i kajakarki walczą o wyjazd na najważniejszą imprezę czterolecia.

– Od początku wiedziałyśmy, że walka będzie bardzo wyrównana, bo już zaczęła się rywalizacja o punkty do kwalifikacji olimpijskiej. Każdy był przygotowany na pierwszy Puchar Świata i spodziewałam się, że różnice będą minimalne. Zresztą wczorajsze przedbiegi i półfinały tylko to potwierdziły. Ja jednak staram się o tym wszystkim za dużo nie myśleć. Skupiam się na swojej pracy i po prostu cieszę się ściganiem – mówi Anna Puławska, jedna z najlepszych naszych kajakarek, która w piątek otworzyła sobie furtkę do medali.

Weronika Marczewska zajęła ósme miejsce w konkurencji K1 kobiet na 1000 metrów, co jest największym sukcesem w jej dotychczasowej karierze. Młoda zawodniczka zaprezentowała się z bardzo dobrej strony, rywalizując z czołowymi kajakarkami świata i pokazując duży potencjał na przyszłość. Osiągnięty rezultat potwierdza jej rozwój oraz daje nadzieję na kolejne wartościowe występy w międzynarodowej rywalizacji.

– Myślę, że mogę dobrze ocenić swój występ. Nadal jestem zawodniczką kategorii U-23, więc wszystko idzie małymi krokami do przodu. W swoim wyścigu dałam z siebie maksimum i popłynęłam najlepiej, jak potrafiłam. Ostatecznie zajęłam ósme miejsce i jestem z tego zadowolona. Uzyskałam też dobry czas, dlatego wierzę, że będzie tylko lepiej. Staram się przede wszystkim skupiać na sobie i swojej pracy. Bardzo dużo uczę się od starszych koleżanek z grupy. Korzystam z ich doświadczenia i rad, a to naprawdę pomaga mi się rozwijać. Myślę, że każdy sportowiec ma swoje marzenia i cele. Ja również je mam i konsekwentnie dążę do ich realizacji – mówi Marczewska.

W konkurencji K-4 mężczyzn na dystansie 500 metrów polska osada w składzie Wojciech Pilarz, Piotr Morawski, Valerii Vichev oraz Sławomir Witczak zajęła trzecie miejsce w finale B. Również kobieca czwórka w konkurencji K4 500 m rywalizowała w finałach. Dominika Zimnoch, Julia Olszewska, Zofia Więcławska i Adrianna Kąkol uplasowały się na czwartej pozycji w finale B. Z kolei w finale A Martyna Klatt, Sandra Ostrowska, Dominika Putto oraz Katarzyna Kościołek zakończyły rywalizację na siódmym miejscu.

W konkurencji C-1 mężczyzn na 1000 metrów Wiktor Głazunow zajął siódmą lokatę. Ten sam zawodnik wraz z Oleksiiem Koliadychem wywalczył także awans do półfinału C-2 500 m. Drugą polską osadą, która awansowała do półfinałów tej konkurencji, byli Aleksander Kitewski i Juliusz Kitewski. W sprincie C1 mężczyzn na 200 metrów Janusz Kitewski uplasował się na dziewiątym miejscu w finale B, natomiast Oleksii Koliadych zakończył finał A na szóstej pozycji.

Bardzo dobrze spisały się polskie kajakarki w konkurencjach jedynkowych. Anna Puławska zajęła trzecie miejsce w finale A K1 500 m kobiet, potwierdzając wysoką formę. W tej samej konkurencji Martyna Klatt była trzecia w finale C. Awans do półfinału wywalczyła także Milena Mackiewicz w konkurencji C1 kobiet na 200 metrów. Półfinał z jej udziałem odbędzie się w niedzielę.

– Wyścig finałowy był dopiero naszym trzecim startem w nowo zestawionej osadzie. Zgodnie z założeniami trenera te starty mają przede wszystkim sprawdzić nas jako zespół i pokazać, nad czym jeszcze musimy pracować. Dzisiaj był do tego bardzo dobry moment, bo warunki mocno różniły się od tych z eliminacji i półfinału. W finale mocno wiało z wiatrem, dlatego wyścig wymagał bardziej dynamicznego prowadzenia łódki i szybszego wiosłowania. W wolniejszym tempie czułyśmy się bardzo dobrze, byłyśmy zgrane i było widać potencjał tej osady. Dzisiaj jednak warunki były trudniejsze i myślę, że dziewczyny jeszcze nie są do końca gotowe na tak szybkie przestawianie się, bo zbyt krótko razem pływamy.

Ostatecznie zajęłyśmy siódme miejsce. Szczerze mówiąc, po wyścigu wydawało mi się, że przypłynęłyśmy czwarte, więc wynik trochę nas zaskoczył. Nie jest to rezultat, który nas satysfakcjonuje, ale zarówno w zeszłym roku, jak i teraz podchodzimy do tych startów głównie treningowo. Oczywiście zdobyłyśmy ważne punkty, a to też ma znaczenie – komentuje Klatt.

– Myślę, że cały czas jesteśmy w procesie budowania formy. Cieszę się z brązowego medalu, choć zaraz po minięciu mety miałam lekki niedosyt. Po analizie wyścigu z trenerem doszliśmy jednak do wniosku, że wciąż jesteśmy na etapie ciężkiej pracy i wiemy, nad czym jeszcze musimy popracować, żeby pływać szybciej – skomentowała Puławska.

W K-1 kobiet na 200 metrów zarówno Anna Puławska, jak i Dominika Zimnoch zapewniły sobie miejsce w półfinałach. Wśród mężczyzn w K-1 500 m awans wywalczyli Sławomir Witczak oraz Piotr Morawski.W konkurencji K-1 mężczyzn na 1000 metrów Alex Borucki zajął trzecie miejsce w finale B. Dobrze zaprezentowały się również polskie dwójki. W K-2 kobiet na 500 metrów awans do półfinałów wywalczyły osady Julia Olszewska / Katarzyna Kościołek oraz Dominika Putto / Adrianna Kąkol. W K-2 mężczyzn na 500 metrów półfinał osiągnęli Jarosław Kajdanek i Valerii Vichev. Druga polska osada: Przemysław Korsak i Wiktor Leszczyński, została zdyskwalifikowana. Wszystkie półfinały z udziałem biało-czerwonych odbędą się w niedzielę.

Zawody w Szeged mają też być przygotowaniem do mistrzostw świata, które odbędą się pod koniec sierpnia w Poznaniu. Bilety są już dostępne na stronie www.biletomat.pl. – Pewnie będą jakieś małe zakupy w nagrodę, choć jeszcze nie wiem dokładnie jakie. Lubię w ten sposób doceniać siebie za takie małe i duże sukcesy. Na świętowanie przyjdzie jednak czas później, bo teraz skupiam się przede wszystkim na kolejnych wyścigach i chcę do każdego z nich podejść w pełni profesjonalnie – kończy Głazunow.

PZKaj