Z wielkim smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci mistrza olimpijskiego i brązowego medalisty olimpijskiego w boksie Mariana Kasprzyka. Ta niezwykle przykra wiadomość zaskoczyła dziś wszystkich.
Był wybitnym pięściarzem i prawdziwą legendą ringu. W 1960 roku w Rzymie wywalczył brąz, mimo że kontuzja odebrała mu szansę na finał. Jednak cztery lata później w Tokio Kasprzyk sięgnął już po olimpijskie złoto i to w pięknym stylu. W finałowej walce pokonał faworyzowanego mistrza z ZSRR, Ričardasa Tamulisa. Wtedy mało kto wiedział, że nasz mistrz od pierwszej rundy walczył ze złamanym kciukiem. Marian Kasprzyk na zawsze zapisał się złotymi zgłoskami w historii światowego boksu.
W imieniu Polskiej Rodziny Olimpijskiej, Najbliższym, Przyjaciołom oraz Współpracownikom mistrza Mariana Kasprzyka składam najszczersze wyrazy współczucia i kieruję słowa otuchy. W tych trudnych chwilach łączymy się z Państwem w bólu.
Radosław Piesiewicz
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego