Władimir Semirunnij wicemistrzem olimpijskim!

Władimir Semirunnij zdobył dla Polski drugi medal i drugie srebro podczas XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 w rywalizacji łyżwiarzy szybkich na 10 000 metrów.

– Jestem bardzo wdzięczny, że mogę zdobywać medale dla Polski i że właśnie to zrobiłem. Dziękuję panu prezydentowi i wszystkim, którzy mi pomogli w realizacji mojego celu i marzenia. Dziękuję za zaufanie. To bardzo dużo dla mnie znaczy. Chciałem też pokazać, że moje słowa nie są rzucane na wiatr. Powiedziałem, że zdobędę medal i zrobiłem to. Mam polski paszport, ale najważniejsze jest to, że ludzie mówią: „jesteś nasz”. I ja to czuję. Dziękuję każdemu, kto we mnie wierzył. Nic nie poszło na marne. To, co mówiłem, że zrobię – zrobiłem. Dziękuję wszystkim kibicom, którzy oglądali i trzymali za mnie kciuki. To bardzo dużo dla mnie znaczy – powiedział Semirunnij.

Polak jechał w trzeciej parze (z sześciu) i po swoim występie – rywalizował z Holendrem Stijnem ven de Buntem – wyszedł zdecydowanie na prowadzenie z czasem 12:39.08.

Polak prowadzenie stracił dopiero na rzecz czeskiego łyżwiarza Metodeja Jilka, który uzyskał czas 12:33.43 i tym samym został mistrzem olimpijskim na najdłuższym łyżwiarskim olimpijskim dystansie. Czech w Mediolanie już wywalczył srebro na 5000 m. Brązowy medal wywalczył 40-letni Holender Jorrit Bergsma – 4-krotny już medalista olimpijski (złoto na 10 000 m – Soczi 2014, srebro na 10 000 m – PyeongChang 2018, brąz na 5000 m – Soczi 2014 oraz brąz na 10 000 m z Mediolanu 2026).

Władimir Semirunnij wystartuje jeszcze na 1500 metrów. Czy powalczy także o podium… – To nie mój dystans, ale jestem mistrzem Europy na tym dystansie. Zobaczymy, z kim pojadę w parze. Spróbuję też uzyskać dobry czas – zakończył.

To drugi medal biało-czerwonych podczas XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Kilka dni wcześniej, także srebro wywalczył skoczek narciarski Kacper Tomasiak.

Kolejna szansa medalowa dla Polski już w sobotę. Wtedy do walki na dystansie 500 metrów staną panczeniści: Damian Żurek (4. na 1000 m), Marek Kania i Piotr Michalski.

PKOl
Fot.: Robert Hajduk, Szymon Sikora/PKOl