Reprezentacja Polski z dorobkiem trzech medali zakończyła starty w ramach mistrzostw świata w sprincie kajakowym i parakajakarstwie w Poznaniu. W niedzielę, ostatnim dniu czempionatu brąz w konkurencji K-1 500 m mężczyzn wywalczył Alex Borucki.
Oleksii Koliadych zwyciężył w piątkowym finale C-1 200 m mężczyzn podczas mistrzostw świata. Dla naszego reprezentanta to trzeci w karierze tytuł mistrza świata. Na własnym terenie Koliadych nie dał szans rywalom i powiększył kolekcję tytułów najlepszego kanadyjkarza na świecie na 200 m. Drugi na mecie był Uzbek Artur Guliev, a trzeci Białorusin Andrei Zholabau.
– Tak sobie wyobrażałem ten bieg przez ostatni miesiąc, śniło mi się to zwycięstwo. Zrobiłem wszystko na sto procent i są tego efekty. Na mecie czułem, że wygrałem, ale nie byłem do końca pewien. Dopiero koledzy powiedzieli, że zwyciężyłem, a podpływając do pomostu, już słyszałem okrzyki. To niesamowite uczucie – opowiadał Koliadych, który przy okazji tego zwycięstwa wywalczył cenne punkty do rankingu olimpijskiego dla naszej reprezentacji.

Anna Puławska zajęła trzecie miejsce w sobotnim finale olimpijskiej konkurencji K-1 500 m kobiet podczas mistrzostw świata w sprincie kajakowym i parakajakarstwie w Poznaniu. Liderka polskiej reprezentacji dopiero kilka minut po finiszu i weryfikacji czasów dowiedziała się o tym, że jest na podium.
Puławska, dwukrotna medalistka olimpijska z Tokio, była naszą główną nadzieją na sukces w trakcie sobotnich finałów. 30-letnia kajakarka AZS AWF Gorzów Wielkopolski od początku sezonu utrzymywała równą, wysoką formę, a podczas MŚ w sprincie kajakowym w Poznaniu bez większych problemów pokonywała kolejne etapy do finału. W sobotę startująca z czwartego toru Puławska szybko włączyła się do gry o medalowe lokaty. Po emocjonującym finiszu nastąpiło długie wyczekiwanie na ostateczne rozstrzygnięcia. Pierwotnie podane wyniki nie były korzystne dla Polki, bowiem była czwarta, ale po kilku minutach nastąpiła ich weryfikacja i ostatecznie Puławskiej przyznano brązowy medal, ex aequo z Australijką Natalią Drobot. Zwyciężyła Niemka Pauline Jagsch, a druga była Nowozelandka Aimee Fisher.

Piątkowe złoto Oleksiiego Koliadycha w C-1 200 m, a także sobotni brąz Anny Puławskiej w K-1 500 m rozbudziły wyobraźnię kibiców przed ostatnim dniem mistrzostw. Niedzielna, przedpołudniowa sesja finałowa była serią szans biało-czerwonych na powiększenie medalowej kolekcji. Jako pierwszy przed szansą na dołożenie trzeciego krążka stanął Alex Borucki w K-1 500 m mężczyzn. 20-latek, który w tym sezonie został już seniorskim mistrzem Europy i młodzieżowym mistrzem świata w tej konkurencji, przed biegiem był wymieniany w gronie najpoważniejszych kandydatów do wygranej i w finale udowodnił, że nie były to bezpodstawne przewidywania. Borucki od samego startu ruszył mocno w stronę mety i zdołał finiszować na trzeciej pozycji, dającej mu pierwszy w karierze medal seniorskich MŚ.
PZKaj
Fot.: Tomasz Jastrzębowski, Łukasz Szeląg/PZKaj