Jacek Wszoła: „To coś, co musiało się zdarzyć”
„Zostałem rekordzistą świata wyjątkowo łatwo, niespodziewanie i poza świadomością. Tak jakby los mówił do mnie: jak zaczniesz kombinować, to nic z tego nie wyjdzie. Obudziłem się późno, nie miałem czasu na kombinacje, nie zjadłem śniadania, więc byłem lekki. Niczym się nie przejmowałem. Łatwiejszych zawodów nie miałem w życiu. Złoto w Montrealu? To żadna historia, to coś, co musiało się zdarzyć.” … Czytaj dalej