Waldemar Baszanowski (1935-2011)

2

Medale igrzysk olimpijskich

2




nauczyciel akademicki, trener, najlepszy polski sztangista XX wieku (trzeci na świecie w historii podnoszenia ciężarów za Turkiem Suleymanoglu i Węgrem Foeldim), wielokrotny mistrz świata i Europy, złoty medalista olimpijski z Tokio (1964) i Meksyku (1968), chorąży polskiej ekipy (1964, 1968, 1972).

Urodzony 15 sierpnia 1935 w Grudziądzu, syn Jana (podoficer artylerii, miłośnik koni i motocykli) i Elżbiety Klary Pilcek, absolwent Technikum Mechaniki Rolnej w Kwidzynie (1953) i warszawskiej AWF (1961), gdzie otrzymał tytuł magistra wf (za pracę pt. Anatomiczna analiza podrzutu stylem nożycowym).

Sztangista (165 cm, 67 kg) AZS Warszawa (1957-1972), który przez cały czas kariery sportowej utrzymywał naturalny limit wagi lekkiej (67,5 kg). Wyrastał w ciężkich powojennych czasach (w grudziądzkiej podstawówce im. H. Sienkiewicza nie pamięta lekcji wf) nie otrzymując w sportowym współzawodnictwie żadnych konkretnych propozycji (trener, klub). Był „dość szczupły i niski, ale za to szybki i sprawny” i z tych realiów zaczynał wyciągać wnioski w niezorganizowanej rywalizacji sportowej, której poszukiwał nad Wisłą czy na basenie, gdzie koncentrowało się życie sportowe grudziądzkiej młodzieży. W młodzieńczych, sportowych harcach przyszłego atlety bardzo wcześnie pojawił  się element „siłowego współzawodnictwa” – na terenie grudziądzkiego basenu próbuje podnosić żelazne wagonowe kółko, podczas warsztatowych praktyk w Kwidzynie zmaga się z żelaznym wałem, a kiedy trafia do odbycia zasadniczej służby wojskowej (remontowa jednostka samochodowa), już z własnej nieprzymuszonej woli robi sobie „sztangę” z kół zamachowych i paru zębów z gąsienicy czołgu. Gdyby nie służba wojskowa nie byłoby kilku najwybitniejszych polskich sztangistów.

Spartakiada jednostki, pułku, dywizji i wreszcie Pomorskiego Okręgu Wojskowego. Droga wielu mistrzów. Wymarzona pierwsza prawdziwa sztanga. Pierwsze udane podejście do podrzucenia 90 kg. Pierwszy rekord w trójboju 215 kg (55+70+90) i okropne męki z wyciskaniem, które przeniosły się na dalsze lata rywalizacji naszego mistrza (poprawił jeszcze potem rekord w trójboju do 247,5 i 265 kg). Z wojska wyszła też inicjatywa i impuls, które zdecydowały o życiu i karierze kontrolera technicznego Państwowego Ośrodka Maszynowego w województwie szczecińskim (praca po ukończeniu technikum). Kiedy kończył służbę wojskową oficer wychowania fizycznego por. Igor Wójtowicz powiedział mu na pożegnanie: „Jedź chłopcze do stolicy, do AWF, tam jest taki trener Augustyn Dziedzic, który zrobi z ciebie człowieka i ciężarowca”. „Kapral” jak go nazwano na Bielanach (przyjechał po wojsku krótko przystrzyżony) rozpoczął niebawem w Warszawie życie studenta i zawodnika (1957). Lepiej trafić nie mógł. Podnoszenie ciężarów w Polsce (po widocznych osiągnięciach i pierwszym medalu olimpijskim Zielińskiego w Melbourne), rozpoczynało drogę do sukcesów o których jeszcze wówczas nikt nie marzył.

Wyrastał w znakomitej przyjacielskiej atmosferze, którą w siłowni AWF (słynny „Hades”) stworzył Augustyn Dziedzic i jego współpracownicy. Prawie natychmiast włączony został do kadry narodowej, której zagwarantowano tzw. centralne szkolenie i starty, a niebawem rozpoczął pracę Klemens Roguski (1959) – twórca polskiej szkoły podnoszenia ciężarów. Diamentem w przyszłej koronie sukcesów wychowanków popularnego „Klimka” stał się Waldemar Baszanowski. Pierwszy raz na podium mistrzostw Polski (3 m.) stanął w wadze piórkowej (1958), w reprezentacji zadebiutował w przegranym pojedynku z Czechem Otahalem (1960), podczas debiutu olimpijskiego w Rzymie (1960) zajął 5 m., tuż za swym największym rywalem i przyjacielem Marianem Zielińskim.

23 września 1961 wywalczył w Wiedniu (także w starciu z Zielińskim) pierwszy tytuł mistrza świata (był to również rok ukończenia studiów i zawarcia związku małżeńskiego). Potem przegrywał jeszcze czasem na MŚ (z Zielińskim w 1963, a z Kaczmarkiem, swoim następcą w 1970 i 1971), ale w latach sześćdziesiątych był niekwestionowanym absolutnym mistrzem wagi lekkiej, odnosząc spektakularne sukcesy na IO w Tokio (1964), gdzie zdobył złoty medal, będąc lżejszy od Rosjanina Kapłunowa o… 300 gramów i w Meksyku (1968), gdzie z kolei znokautował rywali, wyprzedzając Irańczyka Jalayera o 15 kilogramów! Był niepokonany. Mówiono: niesamowity, „twardszy od stali”, a kiedy jego wyczyny tłumaczono jednym słowem „talent” – wyjaśniał: „Według mnie o posiadaniu talentu decydują przede wszystkim cechy psychiczne: silna wola, wytrwałość, pracowitość, systematyczność, ambicja, a nawet jej przerost, inteligencja, bezwzględność w dążeniu do celu, graniczące z fanatyzmem umiłowanie dyscypliny, pogoń za wynikiem, rekordem. Jeśli zabraknie któregoś z tych elementów, talent w moim przekonaniu nie istnieje”. To wyznanie dla przyszłych naśladowców mistrza, który na końcu swojej kariery sportowej chciał pobić jeszcze jeden, ostatni rekord: być po raz trzeci mistrzem olimpijskim, co nie stało się jeszcze udziałem żadnego sztangisty świata. Przegrał tę szansę w niezwykle dramatycznych okolicznościach. Przed rozpoczęciem walki na IO w Monachium (1972), gdzie po raz trzeci był chorążym biało-czerwonych, znajdował się w znakomitej formie. Maksymalnie ciężary podnosił na zawołanie. Wyciskał 150, wyrywał 140 i podrzucał 180 kilogramów, co dawało w trójboju fantastyczny wynik 470 kg; 20 kg lepiej od aktualnego rekordu świata. 30 sierpnia 1972, czwarty dzień olimpijskich zmagań. Rozgrzewka. I nagle przy wyciskaniu 130 kg jego plecy przeszywa potworny paraliżujący ból. Mięśnie grzbietu i kręgosłup odmawiają posłuszeństwa. Wszystkie taktyczne plany batalii biorą w łeb. Polak nadludzkim wysiłkiem podnosi ile jest w stanie i zajmuje 4. miejsce, które jest tym razem jego największą klęską. Tak to odbiera i czuje. Nawet nie czeka na ceremonię rozdania medali i opuszcza Messehalle. Zawsze kiedy przegrywał, mógł liczyć na rewanż. Tym razem przegrał ostatnią szansę, gdyż wiedział, że na pomost już nie wróci.

„Herkulesem XX wieku”, „profesorem sztangi”, „fenomenem podnoszenia ciężarów” i „gigantem współczesnego sportu” – jak go często nazywano – pozostał. „Mieliśmy wielu wspaniałych sztangistów – powiedział kiedyś wieloletni prezes PZPC Janusz Przedpełski – ale Waldek był jeden, niepowtarzalny. Tacy wspaniali ludzie i wybitni sportowcy rodzą się raz na sto lat”. Równie niepowtarzalną opinię o nim wyraził zawodnik nieco młodszego pokolenia, także mistrz olimpijski Zygmunt Smalcerz: „To on – mówił – stanowił dla nas niedościgniony wzór na sali treningowej i podczas zawodów. Od niego uczyliśmy się pracowitości i systematyczności, pilności i solidarności, szlachetności i siły charakteru. To on przetarł nam drogę na wszystkie pomosty świata, a wszędzie gdzie startujemy, gdzie się pojawiamy, Baszanowski znaczy Polska”.

61-krotny rekordzista i 9-krotny mistrz Polski:w. lekka (67,5 kg) – 1963, 1964, 1967-1969, 1971; w. średnia (75 kg) – 1965, 1966, 1970 był też: 5-krotnym mistrzem świata (wszystkie tytuły w w. lekkiej 67,5 kg) – 1961 – 402,5 kg (120+122,5+160), 1964 – 432,5 kg (132,5 + 135 + 165), 1965 – 427,5 kg (130+130+167,5), 1968 – 437,5 kg (135+135+167,5), 1969 – 445 kg (140+135+170); 5-krotnym wicemistrzem świata – 1962 – 412,5 kg (125+127,5+160), 1963 – 410 kg (125+125+160), 1966 (tu waga ciała do 75 kg i porażka z Kurencowem) – 447,5 kg (135+137,5+175), 1970 – 437,5 kg (137,5+135+165), 1971 – 435 kg (140+130+165); 24-krotny rekordzista świata w. lekka 67,5 kg – rwanie 128,5 kg (29 lipca 1961 Londyn), 130,5 kg (17 marca 1962 Moskwa), 132,5 kg (26 czerwca 1964 Białystok), 134 kg (11 grudnia 1965 Szopienice), 135 kg (6 maja 1967 Warszawa), 135,5 kg (17 października 1967 Meksyk), 136 kg (23 września 1969 Warszawa), 137,5 kg (23 kwietnia 1971 Lublin); podrzut – 163 kg (19 października 1963 Kanagawa), 165 kg (26 czerwca 1964 Białystok), 168 kg (29 sierpnia 1964 Gdańsk), 170 kg (17 października 1967 Meksyk), 170,5 kg (23 września 1969 Warszawa), 172,5 kg (23 kwietnia 1971 Lublin), 173 kg (22 czerwca 1971 Sofia); trójbój  422,5 kg (26 czerwca 1964 Białystok), 427,5 kg (26 czerwca 1964 Białystok), 430 kg (26 czerwca 1964 Białystok), 432,5 kg (13 października 1964 Tokio), 440 kg (17 października 1967 Meksyk), 442,5 kg (23 września 1969 Warszawa), 445 kg (23 września 1969 Warszawa), 447,5 kg (23 kwietnia 1971 Lublin), 450 kg (22 czerwca 1971 Sofia). Podczas mistrzostw Europy zdobył: 6-krotny złoty medalista (wszystkie tytuły w w. lekkiej 67,5 kg) – 1961 – 402,5 kg (120+122,5+160), 1965 – 425 kg (130+132,5+162,5), 1968 – 425 kg (135+130+160), 1969 – 445 kg (140+135+170), 1970 – 432,5 kg (140+130+162,5), 1971 – 450 kg (145+137,5+167,5) i 3-krotny wicemistrz Europy – 1962 – 412,5 kg (125+127,5+160), 1963 – 410 kg (125+125+160), 1966 – 447,5 kg (135+137,5+175).

Po zakończeniu kariery zawodniczej (podczas IO w Monachium 1972) – nauczyciel akademicki (AWF), trener (m.in. Indonezji i polskiej kadry narodowej), działacz, w kraju (PZPC, PKOl) i we władzach międzynarodowych (od 1999 prezydent Europejskiej Federacji Podnoszenia Ciężarów EWF). Zasłużony Mistrz Sportu odznaczony m.in. trzynastoma złotymi Medalami za Wybitne Osiągnięcia Sportowe, Krzyżami: Kawalerskim (1964), Oficerskim (1968) i Komandorskim (1997) OOP oraz Medalem Orderu Olimpijskiego MKOl (1982). Kawaler Medalu Kalos Kagathos (1994). Najlepszy sportowiec Polski w plebiscycie czytelników „PS” (1969). Jeden z „20” najlepszych sportowców Polski XX wieku. W klasyfikacji fachowego pisma „World Weightlifting” (1997) ogłoszony trzecim sztangistą świata wszystkich czasów (za Turkiem Naimem Suleimanoglu i Węgrem Imre Foeldim).

Zmarł w Warszawie 29 kwietnia 2011 roku.

*1960 Rzym: podnoszenie ciężarów, w. lekka 67,5 kg – 5. msc na 33 start. z wynikiem 370 kg: 105+117,5+147,5 (zw. W. Buszujew ZSRR – 397,5 kg: 125+122,5+150).

*1964 Tokio: podnoszenie ciężarów, w. lekka 67,5 kg – 1. msc na 20 start. z wynikiem 432,5 kg: 132,5+135+165, zdobywając złoty medal.

*1968 Meksyk: podnoszenie ciężarów, w. lekka 67,5 kg – 1. msc na 20 start. z wynikiem 437,5 kg: 135+135+167,5, zdobywając złoty medal.

*1972 Monachium: podnoszenie ciężarów, w. lekka 67,5 kg – 4. msc na 22 start. z wynikiem 435 kg: 142,5+130+162,5 (zw. M. Kirżynow ZSRR – 460 kg: 147,5+135+177,5).

Bibl.: Głuszek, Leksykon 1999, s. 153-154; Pawlak, Olimpijczycy, s. 28; Szyk, Polski sport ciężarowy, s. 44, 48, 55, 63; Zgondek, Podnoszenie ciężarów na IO, s. 74; Kronika Sportu, s. 979; Kto jest kim w Polsce, wyd. IV, 2001, s. 39; Duński, Od Paryża, s. 41-43; Lis, Rekordy w plecaku, s. 167-172; Przewodnik Iskier, s. 557-558; Sportowcy XXX-lecia, s. 28-38; Cieśliński, Tajemnice olimpijskich sukcesów, s. 9-38; Najlepsi z najlepszych, s. 18-23; Najlepsi polscy sportowcy XX wieku, s. 13-20;  AAWF Warszawa, sygn. D-2251/S.